Jak można przeczytać we wcześniejszym poście, troszkę mi się w tym roku powinęła noga, no i czeka mnie kampania wrześniowa. Jednak postanowiłem, że przynajmniej jak już mam się do niej uczyć, to zrobię coś też dla innych ;)
W ramce obok poniżej maina znajdują się linki do mojej (na razie bardziej planowanej pracy) na te wakacje. A mianowicie do książek w serwisie Wikibooks! Osobiście, bardzo podoba mi się cały pomysł stojący za tym projektem, o czym wspominałem też wcześniej, w pierwszych postach. Dopiero teraz myślę, że jestem na tyle kompetentny, żeby do pracy zabrać się samemu.
Jak dla mnie najlepszą formą nauki jest nauczanie, a czy pisanie w zasadzie notatek w formie książki, gdzie starasz się jak najprzystępniej przedstawić temat nie jest najlepszym rozwiązaniem? Szczególnie, że zawsze będzie można do nich wrócić i odświeżyć wiedzę, gdy tylko będzie to potrzebne.
Mam nadzieję, że do następnych wakacji uda mi się rozprawić ze wszystkimi podręcznikami, które chciałbym napisać. I stworzyć z tego coroczną tradycję, żeby:
a) dzielić się wiedzą
b) zrobić coś, co będzie dla mnie rozwijające.
Tak właśnie myślę o tym, żeby skończyć w większości :
A do tego napisać, bardziej jako projekt poboczny niemniej ciekawy:
Gorąco zachęcam do pomocy, a ponadto polecam tego typu rozrywki w wolnym czasie, bo bez ćwiczeń, jak każdy mięsień, mózg też będzie się kurczyć ;)
niedziela, 20 lipca 2014
piątek, 18 lipca 2014
Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Rok I
Mamy teraz lipiec. Zanosiłem się z napisaniem tego postu od bardzo dawna,
chyba od grudnia. Przeżyłem jedną sesję zimową, a teraz jeszcze walczę w
sesji letniej, więc myślę, że mam już całkiem niezły ogląd sytuacji.
W zamyśle chciałem napisać coś takiego, jeszcze przed pierwszą sesją :
No i co mogę dodać po ( na razie ) prawie zaliczeniu pierwszego roku?
Po pierwsze, nie ma się co bać kampanii wrześniowej, jeśli jest się na tyle ogarniętym, żeby zostawić sobie na nią jeden przedmiot, a nie po prostu nie uczyć się na pierwsze terminy z innych rzeczy. No, ale to jest tylko gwoli tego jak studiowanie przebiega w ogóle. Przejdzmy do meritum - Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Mój wydział znajduje się w dość ustronnej części Krakowa - mianowicie na Ruczaju, dla części osób to może być mało dobra wiadomość, jeśli się teraz tego dowiadują, a liczyli na to, że będą mogli wynająć coś w centrum i mieć blisko do barów i na uczelnie, dla mnie osobiście jest to na plus, ponieważ dzięki temu ( jak mi się wydaje ), przynajmniej po części, większość zajęć odbywa się w jednym budynku, więc przerwy między laborkami można przeznaczyć na dowolne czynności różne od dojazdów (+). Dodatkowo, jak jest ciepło to można wyjść na zewnątrz, na przykład na dziedziniec (++, dwa bo jeszcze wtedy łapie wifi UJotowe) albo obok budynku na łąkę i sobie spokojnie w cieniu poleniuchować, względnie pouczyć.
Co do kadry i wyposażenia.
Jeśli mówią wam, że będziecie się uczyć programować na kartkach i dostaniecie dużo matmy, której w życiu nie wykorzystacie, no to nie wiem, kto wam takich kitów nawciskał.
Nie wiem, być może jestem aż takim szczęściarzem, ale dostałem samych prowadzących, do których nie mogę się przyczepić. Zawsze byli gotowi do pomocy przy różnych zagadnieniach, w każdym razie nie mogli się czegoś nauczyć za mnie, więc z problemami trzeba było czasem po prostu posiedzieć nie koniecznie polegać na tym, że ktoś to umie, gotowe rozwiązania nie zawsze dają dobre skutki jak chodzi o rozwijanie umiejętności.
Na kartkach owszem programuje się, ale to tylko wtedy jak jest na przykład kartkówka, czy jakaś inna forma sprawdzania wiedzy, gdzie z oczywistych względów nie bardzo można używać komputerów (chociaż słyszałem, że niektórzy prowadzący korzystają z jakichś aplikacji webowych. Też się da jak się chce). Ewentualnie, wtedy gdy jest to przedmiot ściśle algorytmiczny, a przez to nie trzeba bezmyślnie pisać kodu i go kompilować,żeby pokazać, że działa, tylko pracować głową nad rozwiązaniem !
Co do wyposażenia, to wydział zaopatrzony jest świetnie, jest przestronny, więc jak ktoś chce to może bez problemu korzystać ze sprzętu (rzutniki etc), sal, a przede wszystkim świetnie zaopatrzonej biblioteki.
Sale komputerowe, których jest naprawdę multum są dobrze wyposażone, niemniej, osobiście korzystam z własnego laptopa na zajęciach, bo mam tam wszystko skonfigurowane "pod siebie" z ulubionym edytorem tekstu (vim), czy środowiskiem graficznym (fluxbox) na czele ;)
Wróćmy jeszcze może do matematyki. Jeśli ktoś chce być na prawdę dobrze zarabiającym programistą (ergo dobrym algorytmikiem, no to siłą rzeczy powinien mieć dobre zrozumienie matematyki z prostego względu - matematyka daje masę świetnych narzędzi do wykorzystania w pracy, bądź co bądź również związanej z budową abstrakcji, bo przecież matematyka jest właśnie jej źródłem.
Jeśli to nie trafia, to może zastanówmy się nad poszczególnymi przedmiotami:
Post wyszedł nieco długawy. W zasadzie adresujący najbardziej same sprawy związane z przebiegiem na dowolnej uczelni, niekoniecznie na UJ. Co do najstarszego uniwersytetu w Polsce, to mogę powiedzieć, że polecam Wydział Matematyki i Informatyki jako miejsce do studiowania, nie spotkałem się z tym, żeby utrudniano tam zdobywanie wiedzy, wprost przeciwnie, oczywiście, tylko wtedy, gdy faktycznie ma się do tego chęci.
W zamyśle chciałem napisać coś takiego, jeszcze przed pierwszą sesją :
Od października mam to szczęście, że mogę studiować na najstarszej uczelni w naszym kraju. Dodatkowo, mogę studiować kierunek, który nie tylko jest niezwykle rozwijający, ale również, jak się zdaje, przyczyni się do tego, że będę mógł znaleźć pracę w zawodzie po studiach. A mianowicie informatykę.
Nie będę wchodził w spór na temat wyższości nauk humanistycznych nad ścisłymi, tudzież the other way around. Niemniej muszę przyznać, że jeszcze nigdy w życiu nie czułem się tak zadowolony z tego, co robię na co dzień.(dopisek lipcowy: a miałem to nieszczęście, z perspektywy czasu, że w liceum byłem na profilu humanistycznym)
Jeśli ktoś zastanawia się nad studiowaniem na Wydziale Matematyki i Informatyki, to mogę powiedzieć mu tylko jedno - zastanów się, czy jesteś w stanie się w pełni poświęcić nauce matematyki (bo to jest generalnie problemem)(dopisek lipcowy: przynajmniej na pierwszym semestrze, gdzie trzeba się przyzwyczaić do tego, że studia działają w zupełnie innym trybie niż to do czego przyzwyczaiło nas liceum, ale to samo piszę poniżej)
, jeśli masz jakieś braki, bo bez zaangażowania lepiej nie próbuj. Nie chcę tu nikogo zniechęcać, chcę tylko uprzedzić, że na tym wydziale ciężko jest "studiować", naprawdę trzeba się tu uczyć. Należy zapomnieć o wszelkich przyzwyczajeniach z liceum i podejścia, że jakoś to będzie - bez pracy nie będzie się miało nawet głupiej trói.
Tyle na temat studiów. Sesja się zbliża - trzeba się dobrze przygotować.
No i co mogę dodać po ( na razie ) prawie zaliczeniu pierwszego roku?
Po pierwsze, nie ma się co bać kampanii wrześniowej, jeśli jest się na tyle ogarniętym, żeby zostawić sobie na nią jeden przedmiot, a nie po prostu nie uczyć się na pierwsze terminy z innych rzeczy. No, ale to jest tylko gwoli tego jak studiowanie przebiega w ogóle. Przejdzmy do meritum - Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Mój wydział znajduje się w dość ustronnej części Krakowa - mianowicie na Ruczaju, dla części osób to może być mało dobra wiadomość, jeśli się teraz tego dowiadują, a liczyli na to, że będą mogli wynająć coś w centrum i mieć blisko do barów i na uczelnie, dla mnie osobiście jest to na plus, ponieważ dzięki temu ( jak mi się wydaje ), przynajmniej po części, większość zajęć odbywa się w jednym budynku, więc przerwy między laborkami można przeznaczyć na dowolne czynności różne od dojazdów (+). Dodatkowo, jak jest ciepło to można wyjść na zewnątrz, na przykład na dziedziniec (++, dwa bo jeszcze wtedy łapie wifi UJotowe) albo obok budynku na łąkę i sobie spokojnie w cieniu poleniuchować, względnie pouczyć.
Co do kadry i wyposażenia.
Jeśli mówią wam, że będziecie się uczyć programować na kartkach i dostaniecie dużo matmy, której w życiu nie wykorzystacie, no to nie wiem, kto wam takich kitów nawciskał.
Nie wiem, być może jestem aż takim szczęściarzem, ale dostałem samych prowadzących, do których nie mogę się przyczepić. Zawsze byli gotowi do pomocy przy różnych zagadnieniach, w każdym razie nie mogli się czegoś nauczyć za mnie, więc z problemami trzeba było czasem po prostu posiedzieć nie koniecznie polegać na tym, że ktoś to umie, gotowe rozwiązania nie zawsze dają dobre skutki jak chodzi o rozwijanie umiejętności.
Na kartkach owszem programuje się, ale to tylko wtedy jak jest na przykład kartkówka, czy jakaś inna forma sprawdzania wiedzy, gdzie z oczywistych względów nie bardzo można używać komputerów (chociaż słyszałem, że niektórzy prowadzący korzystają z jakichś aplikacji webowych. Też się da jak się chce). Ewentualnie, wtedy gdy jest to przedmiot ściśle algorytmiczny, a przez to nie trzeba bezmyślnie pisać kodu i go kompilować,żeby pokazać, że działa, tylko pracować głową nad rozwiązaniem !
Co do wyposażenia, to wydział zaopatrzony jest świetnie, jest przestronny, więc jak ktoś chce to może bez problemu korzystać ze sprzętu (rzutniki etc), sal, a przede wszystkim świetnie zaopatrzonej biblioteki.
Sale komputerowe, których jest naprawdę multum są dobrze wyposażone, niemniej, osobiście korzystam z własnego laptopa na zajęciach, bo mam tam wszystko skonfigurowane "pod siebie" z ulubionym edytorem tekstu (vim), czy środowiskiem graficznym (fluxbox) na czele ;)
Wróćmy jeszcze może do matematyki. Jeśli ktoś chce być na prawdę dobrze zarabiającym programistą (ergo dobrym algorytmikiem, no to siłą rzeczy powinien mieć dobre zrozumienie matematyki z prostego względu - matematyka daje masę świetnych narzędzi do wykorzystania w pracy, bądź co bądź również związanej z budową abstrakcji, bo przecież matematyka jest właśnie jej źródłem.
Jeśli to nie trafia, to może zastanówmy się nad poszczególnymi przedmiotami:
- Logika/Wstęp do Teorii Mnogości - w zasadzie logiczne podstawy matematyki, no a kim jest informatyk, jeśli nie współczesnym logikiem? Przedmiot dość problematyczny, bo wprowadza bardzo dużo formalnych definicji jak i dowodów, które mogą być nieco nieoczywiste na pierwszy rzut oka, niemniej nie ma się co zrażać, trzeba się po prostu przyłożyć.
- Algebra liniowa z geometrią analityczną - jak dla mnie no to też jest po prostu mus, bez dobrej orientacji w przestrzeniach liniowych ciężko będzie zrozumieć biblioteki do animacji 3D, no nie? No, a jeśli nie interesuje Cię pisanie gier, to zawsze może zainteresować sztuczna inteligencja albo dokładniej nauczanie maszynowe - SVM - polecam wyszukać w sieci ;)
- Analiza matematyczna - teoria złożoności obliczeniowej,metody numeryczne, chociażby; w każdym razie bardzo przydatny aparat matematyczny. Kiedyś mi taka analogia budowlano-remontowa wpadła do głowy - nie na co dzień będziesz korzystać z wiertarki prawda? No, ale jak już będziesz potrzebować kiedyś coś przewiercić, to mimo wszystko wypadałoby by mieć wiertarkę na stanie. Podobnie IMO jest z analizą matematyczną, nie koniecznie będziesz codziennie liczyć całki czy pochodne, jednak zawsze może się okazać, że taki dzień nastąpi.
- W moim wypadku przewinęło się też troszkę algebry abstrakcyjnej, no i tutaj chyba nie muszę mówić o oczywistym jej zastosowaniu w kryptografii, weźmy na przykład algorytm RSA, do szyfrowania asymetrycznego, podstawy matematyczne sięgają bezpośrednio do teorii grup, a podstawą jego bezpieczeństwa jest to, że bardzo trudno przeprowadzić faktoryzację liczb złożonych z długich liczb pierwszych.
Post wyszedł nieco długawy. W zasadzie adresujący najbardziej same sprawy związane z przebiegiem na dowolnej uczelni, niekoniecznie na UJ. Co do najstarszego uniwersytetu w Polsce, to mogę powiedzieć, że polecam Wydział Matematyki i Informatyki jako miejsce do studiowania, nie spotkałem się z tym, żeby utrudniano tam zdobywanie wiedzy, wprost przeciwnie, oczywiście, tylko wtedy, gdy faktycznie ma się do tego chęci.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
[C++] Przeładowywanie operatorów
Etykiety:
cpp,
programming
C++ to doskonałe narzędzie głównie z tego powodu, że pozwala robić programiście prawie wszystko, na co on ma ochotę.
Jedną z tych rzeczy jest właśnie przeładowanie operatorów.
Pisząc a@b w pierwszym wypadku wywołanie będzie równoważne do:
operator@(a,b);
Natomiast w drugim będziemy wołać metodę na rzecz któregoś obiektu:
a.operator@(b);
Czyli mają naszą klasę typ_arg i chcemy móc korzystać z wyrażenia "a@b"
(tak, żeby było to wyrażenie przemienne, tzn. a@b == b@a).
W klasie musimy sobie zaprzyjaźnić ten operator w następujący sposób.
friend typ_arg operator@(const typ_arg& arg1,const typ_arg& arg2);
friend std::ostream& operator<<(std::ostream&, const typ_arg&);
operator << zawsze pobiera jako argument strumień wyjściowy a potem go zwraca, kiedy skończy go modyfikować w odpowiedni sposób.
Jedną z tych rzeczy jest właśnie przeładowanie operatorów.
Składnia
Przeładowanie można implementować na 2 sposoby:- poprzez funkcję zaprzyjaźnioną
- metodę będącą składową klasy
Pisząc a@b w pierwszym wypadku wywołanie będzie równoważne do:
operator@(a,b);
Natomiast w drugim będziemy wołać metodę na rzecz któregoś obiektu:
a.operator@(b);
Przykład:
Powiedzmy, że chcemy sobie przeładować abstrakcyjny operator "@".Czyli mają naszą klasę typ_arg i chcemy móc korzystać z wyrażenia "a@b"
(tak, żeby było to wyrażenie przemienne, tzn. a@b == b@a).
W klasie musimy sobie zaprzyjaźnić ten operator w następujący sposób.
friend typ_arg operator@(const typ_arg& arg1,const typ_arg& arg2);
Przeładowywanie operatora wypisywanie strumieniowego
Znajduje się w pliku nagłówkowym <ostream> (tym samym w <iostream>).friend std::ostream& operator<<(std::ostream&, const typ_arg&);
operator << zawsze pobiera jako argument strumień wyjściowy a potem go zwraca, kiedy skończy go modyfikować w odpowiedni sposób.
czwartek, 23 stycznia 2014
Programowanie AVR
Etykiety:
avr,
microcontrollers,
programming
Czas na nowe hobby!
Niedługo, będę zaczynał moją przygodę z programowaniem mikrokontrolerowym.
Wybór padł na chip Atmel'a - Atmegę 8.
Pierwsze projekty powinny się pojawiać na przestrzeni kilku następnych tygodni.
Póki co garść linków, które były dla mnie pomocne :
-> Mikrokontrolery
-> Darmowe ebooki z Organizacji i architekury Komputerów, dość przydatne, jeśli chodzi o teoretyczną podbudowę całości.
-> Ebooki o mikroprogramowaniu.
Niedługo, będę zaczynał moją przygodę z programowaniem mikrokontrolerowym.
Wybór padł na chip Atmel'a - Atmegę 8.
Pierwsze projekty powinny się pojawiać na przestrzeni kilku następnych tygodni.
Póki co garść linków, które były dla mnie pomocne :
-> Mikrokontrolery
-> Darmowe ebooki z Organizacji i architekury Komputerów, dość przydatne, jeśli chodzi o teoretyczną podbudowę całości.
-> Ebooki o mikroprogramowaniu.
środa, 5 czerwca 2013
Programming resources, czyli chciałbym zacząć programować
Etykiety:
cpp,
programming,
science
Trzeba przyznać, że mało jest rzeczy, które byłby równie ciekawe oraz zmuszające do wysiłku umysłowego jak programowanie. Nie jestem programistą, ale zawsze chciałem się nauczyć programować.
Dopiero od niedawna zacząłem się o tym poważniej myśleć. Można powiedzieć, że pod tym względem jestem geekiem. Dostałem grube tomisko o C++ dla początkujących i staram się tym zajmować.
Chociaż pewnych podstaw nauczyłem się jeszcze w gimnazjum za sprawą dość fajnej nauczycielki jaką miałem przez rok. Bawiłem się wtedy Turbo Pascalem, nawet pamiętam, że mi na jego temat pożyczyła książkę. No, ale po jej przerobieniu utknąłem w martwym punkcie. Nie bardzo wiedziałem, gdzie szukać przydatnych informacji.
Dopiero niedawno udało mi się znaleźć ciekawe i przede wszystkim (jak mi się wydaje) użyteczne źródła informacji. Jeżeli jakimś cudem szukając czegoś na temat początków z programowaniem uda ci się czytelniku natrafić na tego bloga, to poniżej zamieszczam listę linków wraz z opisem.
Jeszcze na wstępie muszę ci coś powiedzieć. Jeśli chcesz się zająć programowaniem na poważnie i myślisz o pracy w branży, to bez dwóch zdań musisz znać angielski. I to na naprawdę przyzwoitym poziomie.
Dopiero od niedawna zacząłem się o tym poważniej myśleć. Można powiedzieć, że pod tym względem jestem geekiem. Dostałem grube tomisko o C++ dla początkujących i staram się tym zajmować.
Chociaż pewnych podstaw nauczyłem się jeszcze w gimnazjum za sprawą dość fajnej nauczycielki jaką miałem przez rok. Bawiłem się wtedy Turbo Pascalem, nawet pamiętam, że mi na jego temat pożyczyła książkę. No, ale po jej przerobieniu utknąłem w martwym punkcie. Nie bardzo wiedziałem, gdzie szukać przydatnych informacji.
Dopiero niedawno udało mi się znaleźć ciekawe i przede wszystkim (jak mi się wydaje) użyteczne źródła informacji. Jeżeli jakimś cudem szukając czegoś na temat początków z programowaniem uda ci się czytelniku natrafić na tego bloga, to poniżej zamieszczam listę linków wraz z opisem.
Jeszcze na wstępie muszę ci coś powiedzieć. Jeśli chcesz się zająć programowaniem na poważnie i myślisz o pracy w branży, to bez dwóch zdań musisz znać angielski. I to na naprawdę przyzwoitym poziomie.
Przydatne linki
Internet wbrew pozorom jest pełen wiedzy, która czeka na odkrycie. Wystarczy tylko głębiej pogrzebać. Z polskich stron oraz blogów polecam :
- http://cpp0x.pl/ - dość oczywista strona, jeśli interesuje cię C++. Dokumentacja do samego C++ i kilku często używanych bibliotek. Jest w czym przebierać.
- http://gynvael.coldwind.pl/ - naprawdę świetna strona prowadzona przez programistę, który naprawdę wie o czym pisze, miałem okazję dowiedzieć się o jego blogu dzięki Magazynowi Programista, który na pewno jest również źródłem wiedzy wartym uwagi
- Dział programowanie w Wikibooks - tak wiem, pewnie to jest jeden z pierwszych wyników wyskakujących w Google. Zdaję sobie sprawę również z faktu, że większość podręczników jest niedokończona, ale być może jesteś bardziej doświadczony - podziel się swoją wiedzą. Uważam jednak, że zawsze można sobie tu rzucintualnie jest jeszcze wersja angielska, która jest zdecydowanie lepiej rozbudowana (chociaż jej też przć okiem, przynajmniej na spisy treści, które na pewno podpowiedzą czego szukać dalej. Eweydałoby się rozbudowanie). Zajrzeć nie zaszkodzi.
Kursy on-line
Jeżeli mówimy o podstawach, to większość skieruje nas w stronę Pythona. Ja osobiście myślę, że im więcej języków tym lepiej. Jednak myśląc o Pythonie i podstawach programowania to niezrównany bez wątpienia jest kurs MIT 6.00 Intro to Computer Science and programming, który można znaleźć na YouTube. Dodatkowo na stronie MIT OpenCurseWare można znaleźć materiały, które zostały rozdane podczas wykładów studentom. Ponadto MIT ma bardzo bogatą ofertę nie tylko związaną z CS, polecam się pobawić z ich stroną, można znaleźć na prawdę wiele interesujących kursów.
Jeżeli chodzi o WebDev to bezwątpienia dobrą stroną jest Codecademy. Budowa strony w HTML5 z użyciem CSS oraz Javascriptu wraz z jQuery, obsługa strony serwerowej z PHP lub Ruby, dodatkowo kurs Pythona oraz popularnych APIs (np. od YouTube). Wszystko w jednym miejscu, umieszczone w quasi-social media obudowie, która motywuje do działania poprzez przyznawanie punktów oraz badges.
Niestety, nie znalazłem niczego tak dobrego w mowie ojczystej jak kursy oferowane po angielsku. Inne kursy on-line oferowane są na przykład przez takie strony jak :
- https://www.coursera.org/
- http://openstudy.com/
- https://www.edx.org/
- https://www.udacity.com/
- http://www.apple.com/education/itunes-u/
Tutaj w większości kursy prowadzone są przez prawdziwe uczelnie z całego świata. Odbywają się z różną częstością i w różnych dziedzinach ( nie tylko Computer Science czy Computer Engineering).
Mam nadzieję, że mój bełkot do czegoś się przyda. Wiem, ile czasu mnie zajęło przeszukiwanie sieci, może komuś to ułatwi start.
Mam nadzieję, że mój bełkot do czegoś się przyda. Wiem, ile czasu mnie zajęło przeszukiwanie sieci, może komuś to ułatwi start.
wtorek, 4 czerwca 2013
abyssmal atrophy
Etykiety:
varia
Mamy naprawdę szeroki wybór.
Są blogi o polityce, gdzie zawsze można dowiedzieć się cóż to, według uznanego autora, dajmy na to dziennikarza, wydarzyło się ostatnio na tzw. "scenie politycznej". Dlaczego, po co, kto i z kim, a przede wszystkim za ile.
Są też powstające jak grzyby po deszczu blogi o modzie, gdzie każdy może sobie znaleźć jakiś miły dla oka "outfit", polecony oczywiście przez znaną "fashonistkę". Nic tylko wstać zza biurka, wyłączyć komputer i udać się do najbliższego H&M, Zary, czy co tam jeszcze jest i wydawać pieniądze. No chyba, że jest się hipsterem -- wtedy jest jeszcze opcja udania się do rozpropagowanego przez Maclemore thrift shop'u, czyli na łowy do swojskiego lumpeksu.
Inną kategorię stanowią blogi z przepisami kulinarnymi, ciekawostkami jednak użytecznymi. Szczególnie, gdy nie ma się nikogo, kto mógłby coś pod gębę podstawić. Wtedy akurat zamiast jeść gdzieś poza domem warto się takiemu blogowi przyjrzeć, a nóż uda się kupić jakiś ze składników w warzywniaku po drugiej stronie ulicy i już można w miarę tanio coś zjeść. Nie zupka z proszku, więc na pewno zdrowsze, co do smaku, to o niebo lepsze. Bez dwóch zdań.
No, a ten blog...?
Pytanie to przynajmniej na razie zostawiam bez odpowiedzi. Czas pokaże.
Są blogi o polityce, gdzie zawsze można dowiedzieć się cóż to, według uznanego autora, dajmy na to dziennikarza, wydarzyło się ostatnio na tzw. "scenie politycznej". Dlaczego, po co, kto i z kim, a przede wszystkim za ile.
Są też powstające jak grzyby po deszczu blogi o modzie, gdzie każdy może sobie znaleźć jakiś miły dla oka "outfit", polecony oczywiście przez znaną "fashonistkę". Nic tylko wstać zza biurka, wyłączyć komputer i udać się do najbliższego H&M, Zary, czy co tam jeszcze jest i wydawać pieniądze. No chyba, że jest się hipsterem -- wtedy jest jeszcze opcja udania się do rozpropagowanego przez Maclemore thrift shop'u, czyli na łowy do swojskiego lumpeksu.
Inną kategorię stanowią blogi z przepisami kulinarnymi, ciekawostkami jednak użytecznymi. Szczególnie, gdy nie ma się nikogo, kto mógłby coś pod gębę podstawić. Wtedy akurat zamiast jeść gdzieś poza domem warto się takiemu blogowi przyjrzeć, a nóż uda się kupić jakiś ze składników w warzywniaku po drugiej stronie ulicy i już można w miarę tanio coś zjeść. Nie zupka z proszku, więc na pewno zdrowsze, co do smaku, to o niebo lepsze. Bez dwóch zdań.
No, a ten blog...?
Pytanie to przynajmniej na razie zostawiam bez odpowiedzi. Czas pokaże.
Subskrybuj:
Posty (Atom)